Jak mija wam dzionek?
U mnie jest całkiem dobrze, choć bywało lepiej.
Przychodzę do was z kolejnym postem, tym razem z masą zdjęć, które wykonałam dokładnie całą godzinę temu. Jedyną rzeczą, która była w stanie poprawić mi humor, jest nowa przesyłka o tajemniczej zawartości.. (Jeśli zjedziecie na dół, dowiecie się co było w środku!!!!)
Jaka to okazja, że Lena w końcu ruszyła lalki? Sami zobaczcie!
| Nawet Marco załapał się na parę zdjęć, nie mogę w to uwierzyć XD |
| Dostał nowe oczka, a dokładniej zachciało mi się niebieskich i zielone animalsy wymieniłam na niebieskie, stockowe od dal Tinkerbell. |
A teraz przechodzimy do.. NAJWAŻNIEJSZEJ części tego posta..
Tak więc, poznajcie moją "malutką" Lyall. Tyle czasu polowałam na idealną pullipkę a w niej.. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! Nie przedłużając, zapraszam na więcej zdjęć.
Zapomniałabym o zdjęciach Marco x Lyall!
Nie łatwo było ustawić dwie tak duże lalki (dla mnie są naprawdę duże, bo przez większość czasu pracowałam głównie z dal i byul), ale w końcu się udało i zdjęcia wyszły.. Całkiem dobre :D
Tak więc, dziękuje wam za przeczytanie posta i obejrzenie paru zdjęć. Do następnego! <3