niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie roku

2017
Właśnie zakończył się rok 2017, czyli 365 dni w ciągu których rozwinęłam wszystkie swoje pasje i utwierdziłam się w przekonaniu iż dalej chcę w to brnąć. Zauważyłam, że bez lalek w pewnym sensie nie byłoby części mnie..
Już nie mogę sobie wyobrazić, życia bez jakichkolwiek lalek i aparatu, kocham to hobby i choć w ciągu tego krótkiego roku miałam wiele rozterek, czy oby na pewno to hobby jest dla mnie odpowiednie i mnóstwo razy się wahałam, jestem szczęśliwym posiadaczem sześciu lalek, który nigdy nie zrezygnuje ze swoich pasji.
Rodzina, szkoła, przyjaciele?
Wszyscy zareagowali pozytywnie, nawet nauczyciele, którzy o dziwo zainteresowali się kawałkiem plastiku, który specjalnie przyniosłam do szkoły na prezentację o moich pasjach. Cieszę się, że w końcu otwarcie powiedziałam tej małej części świata o moich nietypowych zainteresowaniach.

Powinnam wymienić w punktach co się działo?
Chyba tak.
  • Poznałam mnóstwo świetnych osób, które również siedzą w tym hobby, powstały również "konfy" dzięki którym jeszcze bliżej się poznajemy i jest świetnie (Pozdrawiam Kasię, Airę, Aleks i Martę [Kyuo], które i tak pewnie tego nie czytają, ale są najmilszymi i najlepszymi osobami jakie poznałam!!)
  • Byłam łącznie na czterech meetach lalkowych na których panowała bardzo miła atmosfera, również pierwszy raz dotykałam lalki bjd. Może w 2018 wybiorę się na "Dyńkon 2"!!
  • Rozważałam sprzedaż Marco, ale ostatecznie został ze mną, a teraz oczekuje na przyjazd Lyall, która na razie jest tajemniczą lalką.
  • Zamieszkały u mnie cztery nowe plastiki.
  • Spotkałam się dwa razy z Kasią, która jest mega super osóbką, jest kjut i w ogóle, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy!
Moi kochani czytelnicy (których raczej nie ma, ale ciii..) życzę wam, aby w 2018 roku wszystko wam się powodziło i aby całe to 365 dni było tylko okresem w ciągu którego będziecie rozwijać swoje świetne pasje!

Szczęśliwego nowego roku! 

A na pożegnanie moja słodziutka Rae! 
Do następnego posta!!

piątek, 1 grudnia 2017

Napad na bloggera

(R)ae: Cześć wam! Jak widzicie, Lena nie pilnuje bloggera i kolejna z nas postanowiła zrobić jej "napad". Powinna zmienić również hasło do konta bankowego, bo trochę poszalałyśmy i... Wydałyśmy sporą sumkę pieniędzy.
Oprócz tego chcemy was poinformować, że żyjemy mimo tego, że duża zamknęła nas w kartonie i wcale o nas nie dba. No ba, nawet nas nie wyciąga! Uwierzycie w to?!

R: Jak widzicie, wykorzystałam jej nieobecność, wygramoliłam się z kartonu razem z resztą i jestem. Ostatnio słyszałam, że zamieszka u nas ktoś nowy. To niedorzeczne, co jeśli nowa siostra zostanie ulubienicą Leny i zajmie moje miejsce?!
Ale.. Omijając temat nowej siostry, chcę powiedzieć wam o tym, co kupiłyśmy. Zamówiłyśmy sobie w końcu buty, mamy dosyć dzielenia się pięcioma parami. Ii.. Ładną, różową perukę. Jeszcze nie wiemy, która z nas będzie ją nosić, ale to pewne, że ja.

R: Pada u nas śnieg, ale możemy podziwiać go tylko przez szybę. Podobno jest okropnie zimno, dlatego duża nie chce nas zabrać w plener. Dzisiaj caaaaaały dzień padało, a ja zmarzłam leżąc pod kołdrą. Uwierzycie w to?

R: Chciałabym pobawić się na śniegu, nigdy wcześniej nie miałam okazji.. *smutno patrzy w szybę i cicho wzdycha*
Dziewczyny oberwałyby śnieżkami, a ja sama schowałabym się gdzieś, gdzie nie mogłyby mnie trafić!

R: Specjalnie dla was, zrobiłam również ujęcie z okna. Jest ładnie, prawda?

R: *odwraca się od okna i tupta swoimi małymi nóżkami w stronę łóżka*

R: *siada wygodnie i wpatruje się w obiektyw* Zapomniałam wspomnieć też o naszym braciszku.. Biedaczek "pokłócił się" z dużą, a ta kazała szukać mu nowego domu. Jeśli go nie znajdzie, będzie chciał "przeprosić" Dużą. 
Nie dogadują się, te nastolatki są takie opryskliwe i humorzaste! Oby znalazł kochającą mamusię ii.. Fajną dziewczynę... Albo chłopaka. Cokolwiek, może to być nawet pies, byleby nie był taki samotny i miał się z kim przyjaźnić..

R: Teraz, chyba udam się w objęcia Morfeusza, ale dziękuje wam bardzo za przeczytanie mojego posta. Uwierzcie mi, skakanie po takiej duuuużej klawiaturze będąc takim małym jest naprawdę męczące. Robiłam dużo błędów, za długo stałam na klawiszu, czego dowody macie w niektórych słowach. Nie chciało mi się tego kasować, ale ciiiii, udajcie, że tego nie widzicie, dobrze?
Do zobaczenia, mam nadzieję, że duża nabierze weny i wróci z dużą niespodzianką świąteczną! <3 


niedziela, 12 listopada 2017

Czy to już koniec?

Post może o niezbyt przyjemnym tytule, ale chcę go w końcu napisać. Od jakiegoś czasu w ogóle brakuje mi weny twórczej oraz chęci do robienia lalkom zdjęć. Można powiedzieć, że moje hobby od jakiegoś czasu "umiera", a lalki nie dają mi już tyle radości. Od paru tygodni leżą pod łóżkiem w pudełku i nawet nie mam czasu odpowiednio się nimi zająć. Może powinnam wysłać je na wakacje? Być może potrzebuje czegoś, a bardziej "kogoś" nowego w kolekcji? Zrobiłam ostatnio parę zdjęć, z których nie jestem zbytnio dumna. Możecie obejrzeć je poniżej, zapraszam!















Nie, nie kończę z lalkowaniem. Po prostu potrzebuję dłuższej przerwy! Myślę (choć nie wiem, czy tak będzie), że do świąt nie zobaczycie mnie na tym blogu. Mam nadzieję, że uzbroicie się w cierpliwość, aby zobaczyć przeurocze przygotowania bąbli do gwiazdki.
Do napisania!

czwartek, 2 listopada 2017

Meet z Kasią v2

Hej, hej!
Jak możecie domyśleć się po tytule, byłam na kolejnym meecie z Kasią aka Minowym rzułwikiem. ( I możecie mnie zabić, bo było to 12 dni temu, a dopiero teraz wstawiam post.. Nie miałam czasu, a nauki mam teraz strasznie dużo :') Do tego zgłosiłam się do konkursu z biologii i geografii, więc mam więcej materiałów do nauki :(( )
Było świetnie, a pogoda naprawdę nam dopisała. Praktycznie cały czas świeciło słońce i było ciepło. Tym razem nasze spotkanie odbyło się w Łodzi. Zrobiłam bardzo mało zdjęć D:
A więc.. Na początku zjadłyśmy przepyszną pizzę w pizza hut, a później zabrałam Kasię na pasaż róży, gdzie zrobiłyśmy pierwsze zdjęcia.













Dopiero po ponad piętnastu minutach, przeniosłyśmy się na Helenówek. Przespacerowałyśmy się spory kawałek, a będąc na miejscu, spoczęłyśmy, aby zrobić bąblom zdjęcia.

K O C H A M   C I N N A M O N!!!



Cinnamon i Rae <3 Wyglądały obok siebie tak uroczo! Jak.. Siostry? 





ETYKAAA


Gdy ustawiałyśmy lalki do zdjęcia grupowego, przyszedł do nas słodki piesek, który nam przeszkadzał. Prawie przewrócił lalki, ale był naprawdę słodki!
 Iii.. Mnóstwo grupowych zdjęć!










Mimo tego, że zrobiłam bardzo mało zdjęć, spotkanie było świetne. Spędziłyśmy razem.. Około cztery godziny, a na końcu zdążyłyśmy nawet wpaść do Tigera.
Dziękuje za przeczytanie posta, obejrzenie zdjęć, a Tobie Kasiu za wspaniałe spotkanie!
Do następnego! <3 



piątek, 20 października 2017

Do zobaczenia!

(N)oora: Hejka! Niestety to już koniec naszego pobytu na tym blogu i u Lenki, bo Kasia już jutro nas odbiera. 
(E)nnika: *zerk*

N: Działo się u nas naprawdę wiele, a zwłaszcza u Enniki i Tysi. Nie były ze sobą na żadnej randce, ale...
*nie może dokończyć, bo Ennika jej przerywa*


E: Poczekaj! Może teraz ja opowiem trochę o wyjeździe. Przecież ty nie musisz wiecznie wszystkiego robić.
N: *zerk na Ennikę*

E: Nie zrozum mnie źle, ale również chciałabym podzielić się swoimi wrażeniami z wyjadzu do Leny. Ty mogłaś mówić o tym przez calutki swój post, który sama napisałaś, a ja dopiero teraz mogę cokolwiek powiedzieć, bo nie dałaś mi dostępu do jej laptopa! 

N: Po prostu byłam pierwsza i wpadłam na pomysł napisania posta!
E: *uderza otwartą łapką w czoło* Proszę Cię, choć raz się przymknij.

N: Hmpf. Nie lubię Cię! *obraża się jak to przystało na dalkę*
E: Noora, nie chodziło mi o to. Możemy razem zrobić ogólne podsumowanie wyjazdu.

N: Radź sobie sama! Nie zamierzam Ci pomagać ty nadęty pultysiu!

*tup tup tup tup*

E: Noora poczekaj! Przecież Lena przygotowała nam herbatkę i smakołyki, nie chcesz ich?

E: No cóż, jak widzicie Noora strzeliła prawdziwego focha, a ja zostałam sama z tym koszykiem pełnym smakowitych przysmaków sama. No cóż, więcej dla mnie!

E: Zacznijmy od tego, że chajtnęłam się z Tyśką i spędziłyśmy razem aż siedemnaście dni! Choć czasem kłóciłyśmy się o zabawki czy o to, która śpi od ściany, to zawsze było super. Jeśli chodzi o Tysię.. Przefarbowała swoje krótkie włosy i jakoś magicznie jej urosły i wyszło na to, że są dwa razy dłuższe niż poprzednio. Wygląda naprawdę uroooooczo! 

E: Powinnam wyrazić swoją opinię na temat każdego najmniejszego szczegółu.. Lena jest bardzo miła, choć na taką nie wygląda. Robiła nam zdjęcia, bawiła się z nami, przebierała, czesała, czytała świetne bajki i pozwalała nam grać na komputerze.. Ale Ciiii! Nie mówcie o niczym Kasi!
Chcę się też poskarżyć, bo raz nakrzyczała na mnie i na Tyśkę. Razem z Tysią bawiłyśmy się w fryzjerki, bo gdy Rae spała, zrobiłyśmy jej metamorfozę. Ma teraz brązowe, krótkie włosy. Na początku zarówno duża jak i Rae były wściekłe, ale później już im przeszło, bo uznały, że wygląda fajnie!

*liść z drzewa spada jej na głowę, czego na początku nie zauważa*
E: Na pewno chcę przyjechać tutaj niebawem, ewentualnie porwę Tyśkę do siebie, bo nie wytrzymam tak długiego rozstania z moją dziewczyną!
(J)a: Coś masz na głowie.. *chichocze*

*Ennika panikuje i wyrzuca z ręki kubek z kawą i rogalika*
E: Ściągaj to, szybciutko!
J: *zabiera liść i wyrzuca go gdzieś na bok*

E: Dziękuje bardzo. W sumie jedyną rzeczą, którą mogę powiedzieć teraz na koniec jest to, że było super. Nie nudziłam się ani chwili, a pokój Marysi został opanowany w 100%. Nie wiem co więcej powinnam mówić dlatego już się pożegnam. Do następnego razu!

Kto to taki?

Cześć, hej, dobry wieczór, dzień, czy cokolwiek innego. Jak mija wam dzionek? U mnie jest całkiem dobrze, choć bywało lepiej. Przychodzę ...

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia